percha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2012

Ask yourself what you are worried about if same-sex marriage is legalized. Whatever your answer is, ask yourself if you really believe what you just came up with. Homosexuality is not going to spread. It is not communicable. Society is not going to turn into a Lady Gaga video. Most gay couples I know are just as boring as you and I. They sit on the couch and watch television. They work at the post office, the hospital, the grocery store, and at real estate agencies, just like heterosexuals do. They eat out at restaurants and shop at Target. Many have pot bellies and don’t have much fashion sense, just like me. They own pets, and go to church. They volunteer, sing Christmas carols, and buy Girl Scout cookies. What are you afraid of? What is going to change by allowing these people to commit to one another and enjoy the benefits that you and I enjoy: tax breaks, insurance breaks, bereavement leave, medical leave to care for a sick partner, domestic violence protection, visitation of partner in the hospital, burial determination, medical decisions on behalf of partner. Really sexy stuff. You and I take these things for granted. Nobody wants to go through life not knowing how they will deal with some of these difficult moments in life. Imagine if you were denied any of the above rights when the time came for you and your spouse to exercise that right? I’ll tell you what it would feel like. It would feel like you were a second-class citizen.

#31.

Brak komentarzy

Czuję, że prowadzę wobec Magdy podwójne życie. Między innymi dlatego, że nie dzieję się z nią swoim wnętrzem ani nawet uczuciami względem innych osób. Może jest to spowodowane tym, że mnie zwyczajnie nie rozumie? Dlatego nawet nie próbuję.

Miłość mojego dzieciństwa znalazła sobie pierwszą po mnie. Ich związek jest naprawdę poważny i obie są mocno zaangażowane uczuciowo. Co ja o tym myślę? Czemu czuję się tak dziwnie?
Dopadła mnie nostalgia. Nie mam mózgu.

Jak łatwo można powiedzieć, że to co było ma swój koniec tu i teraz. Jak łatwo przekreślić kogoś i podeptać jego czas. Jak łatwo zatrząsnąć czyimś światem i go doszczętnie zniszczyć. Dlaczego? Czy warto w ogóle wchodzić w czyjeś życie i pozwolić komuś wejść w swoje, mając tę świadomość, że jedyne co nas tam czeka to prędzej czy później ból?

Nawet jeśli dzisiaj nam wyjdzie i niech nawet wychodzi te kolejne dwadzieścia lat, to prędzej czy później nadejdzie ten dwudziesty pierwszy rok i wszystko się zwali nam na głowy, cały ten sufit nasiąkniętych wodą lat i przez to o wiele cięższych niż nam się zdawało.

Nie chcę nigdzie odchodzić, to jest jakaś decyzja. Nie chcę być zabójcą. Nie chcę być zamachowcem czyichś światów. W tego imię jestem, tylko i aż.
Czasem patrzę na imiona i nazwiska.
Zastanawiam się, czy też pijesz teraz herbatę.
Też, przecież ja nie piję teraz herbaty.

  • RSS