percha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2011

Od wczoraj na nowo liczymy. To właściwie kwestia dyskusyjna, jak to pogodzić z tamtym, przerwanym tak gwałtownie, prawie półroczem. Z ciekawszych spraw, dobiegają końca moje wakacje. Przez bite dwa miesiące nie robiłam zbyt wiele. Myślałam, że takie nudne wakacje będą się dłużyć, ale przynajmniej sobie pośpię i się wyleżę. Przegięłam jednakże w drugą stronę i rozleniwiłam się karygodnie. Nie tak powinny były wyglądać moje wakacje przed klasą maturalną.

Obudziła mnie pyszczkiem. Łaskocząc wąsami. Ocierając się noskiem. Wobec takich argumentów byłam bezsilna, wstałam te parę minut przed budzikiem.

Prawdę powiedziawszy nadal mi dziwnie, kiedy gdziekolwiek widzę imię i nazwisko Tej Drugiej. Nic się nie stało, po prostu było sobie na Jej profilu fejsbukowym w dziale muzyka. Skręca mnie, wolałabym żeby tego zwyczajnie nigdy nie było, żeby ona była jakąś tam S.. Chciałabym się łudzić, że dla Niej jestem najważniejsza, że inne są przy mnie nijakie, że jestem pieprzonym ósmym cudem świata. Tymczasem ona dzień wcześniej zarzekała się, że nic nie zrobi,że jest tak, jak powyżej . Spałam wtedy u dziadków i karmiłam się jej słowami. Już bolało, miałam te okropne przeczucia, ale nie -starałam się je w sobie zabić, zabić dla niej. A potem przyszła sobotnia noc. Nawet zadzwoniłam. Nawet o sobie przypomniałam. To chyba…nie. Chciałam powiedzieć, że „to chyba w tym najbardziej boli”, ale jest przecież jeszcze masa innych szczegółów, które dają po dupie równie mocno.
Ale czy to ma znaczenie? Potem było nawet gorzej, w końcu wyszło na to, że ta zdrada to było małe piwo. I co teraz? Ja nie wiem, czy ja sobie z tym radzę. Przecież z nikim nie rozmawiałam o tych wszystkich szczegółach… A ja jestem gdzieś tam w środku. A przecież to nadal boli.

Zamiast rozpakowywać się praktykuję siedzenie przed komputerem. Tak mi się wzięło na fejsbukowe wspomnienia. Moje palce z udziałem mózgu wybrały jej imię i nazwisko, aby nakarmić trawiącą mnie ciekawość.

Kiedy po niej płakałam, bolało mnie, że ona pierwsza ze mną zerwała. Ale łez warta faktycznie nie była! ;)
Leć tam, gdzie miłość
głaszcze cię dłonią
Nie płacz za tymi,
co miłość Twą trwonią.
Leć z tym, co słów twoich słucha.
Słuchaj jak miłość wrzeszczy do ucha

  • RSS